"Bo nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inną gębę. A przed człowiekiem schronić się można tylko w objęcia innego człowieka. Przed pupą nie ma zaś w ogóle ucieczki ścigajcie mnie, jeśli chcecie!"
"Zwyciężyłeś i przeto ulegam. Atoli odtąd umarłeś dla Nieba i dla Nadziei! We mnie istniałeś i spojrzyj w moją śmierć, spojrzyj wskroś tej, która jest twoją, postaci jak doszczętnie zamordowałeś siebie samego! "
Dlaczego ludziom bez potencjału udadzą się studia, praca, rodzina, a "perełkom" przydarzy się życiowe "tornado"? Dlaczego krytykę ludzi on nas lepszych puszczamy mimo uszu, a błąd, niedoskonałość wytknięta przez kogoś o kim myślimy "gorszy" otwiera nóże w naszych kieszeniach? Dlaczego ktoś nazywający siebie szalonym spotyka się z podziwem szarego ogółu a osoba w istocie będąca szaloną - z jego odrzuceniem? Dlaczego ludzie afiszujący się ze swoją pospolitością mają, cholera, łatwiej niż Ci którzy skrywają swoje absolutnie wyjątkowe, głębokie osobowości? Dlaczego frustrujemy się i koniecznie pragniemy pochwalić się własną barwą gdy ktoś przeźroczysty trąbi o tym jaki jest kolorowy? Dlaczego ktoś kto potknął się o krawężnik wywyższa się nad ludzi którzy zdobyli dach świata? Dlaczego groteskowo-groteskowe istnienia są zadowolone z ich groteskowo-groteskowej groteskowości a ludziom będącym "perełkami" nie wystarcza ich zjawiskowość, wartość, niecodzienność, talent i potencjał? Dlaczego ktoś bez talentu łapie za kredki przekonany o własnej sztuce, a inny, obdarzony iskrą bożą łamie swój ołówek (o zgrozo)? Dlaczego pomyślałeś, że mowa tu o Tobie?
~~~~~~~~~~~~~~ 21.10.08 Problemów było wiele. Jestem uboższa o litr łez ale bogatsza o świadomość, że gdy kolejny raz zdarzy się kataklizm nie pomyślę: "znowu się popierdoliło". Powiem: "Ktoś mi za to zapłaci."